Obowiązek sprzątania psich odchodów

Problem psich odchodów, a szczególnie ich niesprzątania, z uwagi na powszechność i wyjątkową uciążliwość przybrał w naszym kraju formę wręcz kabaretową. Obraz psiego kangurka znalazł nawet swoje miejsce w kultowym filmie Dzień świra w reżyserii Marka Koterskiego. Mimo, iż dużo w tej materii zmieniło się na lepsze (osoby zbierające psie kupy widywane są coraz częściej i nie wywołują już niezdrowej sensacji), dużo jest jeszcze do zrobienia aby wszystkim żyło się lepiej. Psie ekskrementy widywane są na chodnikach, trawnikach, przy płotach, słupach, elewacjach budynków. Psi mocz z kolei zanieczyszcza cokoły, mury, przyspiesza korozję elementów metalowych oraz wpływa negatywnie na niektóre rośliny. Poza wymienionymi szkodami materialnymi i aspektem estetycznym wymienić należy na pewno zagrożenie biologiczne. W psim kale potrafi się znaleźć niezliczona ilość różnego rodzaju groźnych pasożytów, które są w stanie zakazić kolejnych żywicieli w postaci ludzi i zwierząt. Cóż więcej powiedzieć – obrzydliwość w każdym calu.

Kultura kulturą, a prawo prawem. W myśl art. 145 Kodeksu wykroczeń:

„§ 1. Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych.

  • 2. Usiłowanie wykroczenia określonego w § 1 oraz podżeganie do niego i pomocnictwo są karalne.
  • 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 można orzec obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego”.

Jak widać, ustawodawca w sposób bardzo ogólny odniósł się do problemu zachowania czystości w każdym miejscu dostępnym dla publiczności. Oznacza to i tak, że po piesku sprzątać należy – w przeciwnym razie grożą nam mandat karny i obowiązek naprawienia szkody.

Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi jest bardziej precyzyjna w omawianej materii, jednak przepis kieruje do właściciela, posiadacza albo zarządcy nieruchomości, a nie bezpośrednio do właściciela bądź opiekuna czworonoga wychodzącego z potrzebą.

Art. 22, ust. 1, pkt 4 rzeczonego aktu prawnego tak oto reguluje tę kwestię:

„Właściciel, posiadacz lub zarządzający nieruchomością są obowiązani utrzymywać ją w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym, w szczególności usuwać odchody zwierząt z nieruchomości”.

Warto również zaznajomić się z lokalnymi przepisami, które nakładają na właścicieli zwierząt określone obowiązki i przewidują sankcje za ich nieprzestrzeganie. Każda gmina może mieć też swój wypracowany sposób radzenia sobie z problemem. Niektóre jednostki samorządowe oferują woreczki na odchody i specjalne pojemniki (może na wyrost) do ich wyrzucania. Gdzie indziej znajdziemy specjalne wybiegi dla psów. W parkach dostępne są szczegółowe regulaminy precyzujące wiele kwestii.

Jest sprawą oczywistą, że pozostawienie psiej kupy na chodniku bądź osiedlowym trawniku jest wykroczeniem i może zostać ukarane mandatem karnym. Można zadać pytanie: co z psim moczem? Czy powstałą kałużę też należy usunąć? W końcu jest w pewnym stopniu zanieczyszczeniem…

W tym przypadku należy chyba zastosować tzw. zasady współżycia społecznego i kierować się zdrowym rozsądkiem. Czym innym będzie na pewno siku w supermarkecie, w porównaniu z oddaniem moczu w lesie. Świat się chyba nie zawali, gdy nie posprzątamy psiej kupy w sercu rzadko uczęszczanej puszczy (choć zawsze można skorzystać ze zwykłego kija i delikatnie zakopać taką niespodziankę). Nikomu to nie zaszkodzi, a w sposób ekologiczny wzbogacimy glebę i ograniczymy korzystanie z plastikowych woreczków. Czegoż chcieć więcej…

Z pewnością sprzątanie po dużym psie może być uciążliwe. Jest to jednak problem jego właściciela a nie osób postronnych, które zmuszone są używać podeszw swoich butów jako urządzeń do utylizacji nieczystości.

Nie da się każdego aspektu życia wpasować w ścisłe ramy prawne. Byłoby to chyba nieludzkie i pozbawiające nas życiowej ekspresji. Kierowanie się dobrem drugiej osoby jest chyba pożądanym wyznacznikiem. Gdy dodamy do tego kulturę osobistą, wówczas nasze człowieczeństwo osiągnie imponujące rozmiary. Nawet w przypadku tej g…nianej sprawy 🙂

Zadanie publiczne jest współfinansowane ze środków otrzymanych od Powiatu Poznańskiego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *